Wczoraj (dzięki filmowi "Piąty element") zrobiłam obszycia namuszelkowej torebce. Z pójściem na pocztę poczekać muszę na czas i pieniądze :P - na szczęście termin wysłania to dopiero koniec czerwca :)



Przyszła do mnie wczoraj kolejna torebka, ponieważ jednak na nią mam czas aż do końca sierpnia, z czystym sumieniem mogę zająć się nadrabianiem kocio-psich zaległości (zaczęłam koty 2/9, mam też u siebie psy 5/9 i 6/9 - wszystkie nadeszły w jednej przesyłce od Safrin w ubiegłym tygodniu).
Jakoś nie umiem przy filmie wyszywać :(
OdpowiedzUsuńA ja mogę tylko przy filmie... w ogóle nie potrafię niczego tylko oglądać - mam wtedy poczucie zmarnowanego czasu :)
OdpowiedzUsuń